Wpis opublikowano 3 luty 2010 o 19:21 i zapisano w następujących kategoriach: Bez kategorii. Możesz śledzić komentarze przez RSS. Możesz zostawić komentarz lub użyć trackbacka.


jtsem by kochc i byc kochana
by dawac szczescie i je brac
bronic sie przed smutkiem i zlem
ale nie zycze tego nikomu
by patrzec na swiat
i wieczorem gdy rodzi sie juz ciemnosc
spogladac w niebo, ktore ciw wciaga
spogladac na ksiezyc otulony
tysiacami gwiazd
jetem tu po to by spogladac
w jego niebieskie oczy
by go dotykac rekami
by czuc jego cialo
i go calowac
chce by mnie tez ktos kochal
bym czula go przy sobie
by mnie calowal
spogladal na mnie
patrzyl w moje oczy
bysmy byli wszedzie tam
gdzie nas nie ma
by nam nikt nie przeszkadzal
ale to marzenia
ja tylko wychodze noca
i patrze na ksiezyc i gwiazdy
a w okolo mnie cicho
jakby tylko sluchalimnie
co powiem do gwiazd
o co ich poprosze
lecz ja tylko marze
w myslach mych
i nie mowie tego na glos
i nikt nie slyszy ich
i nie spelni nikt ich
bo trzymam ich w sobie
w swojej duszy
