Agencja reklamowa
tworzenie stron www
Hosting www
hosting www
|
hosting www
Załóż darmowego bloga
Znajdź kwaterę na wakację
Załóż darmowego bloga
Portal o modzie
Portal windykacyjny




październik 2009- archiwa

Autor: nelki19
12 październik 2009

kochanie , me serce pokrywa sie krwia,gesta, ciemna i gorzka, gdy jestes daleko, gdy nie widze cie, chodz mam czarne serce to kochajce…..swieci miloscia….nie pozwol by cale zalalo sie krwia…krwia bez milosci….pokrywa je…..i mocniej rani gdy odchodzi ode mnie…dusz probuje to zatrzymac….lecz musi sie sama pilnowac….bo powoli ucieka ze mnie…..i nie moze zatrzymac serca…i siebie we mnie…..wiec nie mam serca i duszy…



Autor: nelki19
12 październik 2009

nie dotykaj mnie

nigdy wiecej

nie patrz na mnie

niegdy wiecej

nie mow nic do mnie

nigdy wiecej

nie sluchaj mnie

nigdy wiecej

nie caluj mnie

nigdy wiecej

nie miej mnie

nigdy wiecej

nie bedz przy mnie

nigdy wiecej

nie kochaj mnie

nigdy wiecej

nie ran mnie

nigdy wiecej

nie usmiercaj mnie

nigdy wiecej

odejdz odemnie

niegdy wiecej

mnie

nigdy wiecej

nie

nigdy wiecej

zycia

 nidy wiecej

 kochac

nigdy wiecej

tesknic

nigdy wiecej

patrzec

nigdy wiecej

ranic

nigdy wiecej

 usmiechac

nigdy wiecej

smierc

 przez cale moje zycie



Autor: nelki19
12 październik 2009

zamknij oczy
i pozwol sercu swobodnie zyc
posłuchaj
jak ptaki spiewaja
jak trzepocza skrzydlami
uslysz jakim cichym
krokiem idzie pies
jak kot sie przeciaga
jak druga osoba zamyka oczy
uslysz jak ptak leci
i mija sie z nastepnym
poczuj jak bije twoje serce
w jakim tepie
uslysz go
sluchaj co inni mowia do ciebie
tyka spokojnie
tylko raz
uslysz jak lisc spada na ziemie
jak galezie rosna
jak rodzi sie zycie
teraz powoli otworz oczy
i rozejrzyj sie wokół siebie
co widzisz??
nicosc!!!
drzewa umarly
ptaki nie lataja
psy i koty zamarzły
drugiej osoby nie ma
twego serca nie ma
nie bije
dlaczego??
próbujesz zamknac oczy
by znow otworzyc i….
ujrzec zycie
lecz nie mozesz
nie dajesz rady
udalo ci sie
wylac z siebie
jedna lzę…



Autor: nelki19
10 październik 2009

jest noc
ciemna noc
siedze sama na wzgorzu
serce mi peka
i bol przeszywa moje cialo
samotnosc siedzi obok
i przytula mnie swoja nienawiscia do swiata
wymusza na mnie gorzkie lzy prawdy
tesknie za szczesciem ktore odeszlo z uczuciami
uczucie zle to jedyne ktore mam
zal, smutek i bol
oczy czerwone i brak lez
placze krwia
nienawidze swiata bo on mnie nie chce
tesknie za zyciem
gdy tylko moje serce przestaje bic
zamykam oczy

i czuje zimno
widze coraz wieksza ciemnosc
jest mi strasznie zimno
a mam tylko samotnosc ktora siedzi obok
ale wstaje i odchodzi
zostaje sama
widze swiatlo
ide tam
widze aniola
bialy jak dziewiczy snieg
wyciagam reke
dotykam go
wystarczylo raz dotknac aniola
by stal sie czarny jak moja dusza



anioł

Autor: nelki19
6 październik 2009

samotnosc jest czyms czego nie pojmujesz
jest czyms co ogarnia twoj umysl
masz metlik w glowie
myslisz o wszystkim a zarazem o niczym
Patrzysz sie w dal z mysla co by bylo??
co by bylo gdybym byla tam gdzie ty….
gdybym byla przy tobie i tulila sie w ciebie
czy by to cos zmienilo??
Dusza krzyczy…”wypusc mnie”!
chce latac wsrod chmur
chce byc wszedzie i widziec to czego jeszcze nie widziales
siedzisz w czterech scianach
przytlacza cie samotnosc
i bol jakim jest smutek
ronisz jedna lze
potem druga
jestes sam calkowicie sam
co by bylo gdybys sie nie narodzil??
czy rodzice byliby szczesliwi??
czy zmarnowales ich zycie??
kim jestes??
ze nawiedzasz mnie co noc we snie
pokazujesz szczescie
a ja budze sie we lzach
czemu nie ma cie przy mnie gdy tylko potrzebuje
sny powtarzaja sie codziennie
w kazdym snie jestes ty
i to ty pokazujesz jak sie smiac
wychodzisz wieczorem
na spacer
smutek i przygnebienie smieja sie na twojej twarzy
kiedy kogos mijasz
przestaje sie smiac i smutek wita jego twarz
idziesz idziesz idziesz
kazdy kogo mijasz przestaje sie smiac
nie pamietasz kiedy ostatni raz sie smialas
idzie kolejny czlowiek
w twojej mysli mysl, ze znowu zabierzesz mu smiech
i stanie sie ponurym czlowiekiem
lecz on smutek ma na twarzy tak jak ty
spogladasz na niego
on na ciebie
i co??



usmiech na jego twarzy
i na twojej tez
pozegnaliscie smutek i zal do wszystkich
kazda chwila kazdy dzien
coraz bardziej poglebiany smiech
oczy twoje i jego oczy
blyszcza szczesciem coraz wiekszym
dzien za dniem
coraz bardzie pragniesz je, ona ciebie
ale do nastepnej chwili smutku
tylko kilka chwil szczescia
….



5 pazdziernik 2009r.

Autor: nelki19
6 październik 2009

witam was wszystkich….ten dzien mi zminat tak szybko ze az nie zauwazylam…siedzielam w domku i tylko pieski wyprowadzalam i lezalam i ogladalam na komputerze filmy….noi zrobilam siebie jesc….ale wieczorem…dostalam esa z propozycja wyjscia na spacer…o 20:30 mialam byc pod leclerkiem i szybko wyprowadzilam pieski i wyszlam spieszylam sie zeby zdazyc a bylam za wczesnie i musialam poczekac 2 minuty na lucasa…….ale przyszedl…..poszlismy do niego pd blok on szybko polecial zostawil plecak i zszedl do mnie….spacerowalismy i sie wyglupialismy zaszlismy na ul. prusai siedzlismy tam i spalilismy fajke, do mnie zadzwonil znajomy i pogadalam z nim chwile i poszlismy spowrotem pod blok lucasa….nagrzalismy sie w klatce i poszlismy w kierunku mojego domku….odprowadzil mnie i bylo fajnie spedzic z toba ten wieczor…..juz nie pamietam jak to jest miec tak fajnego przyjaciela……..bylam w domku o polnocy…popisalam jeszcze z nim na gg i popisalam z kolega ze studium ochroniarskiego z ktorym sie umowilam ze mnie odwiezie 6 pazdziernika na pks na busa do parczewa….i sie zgodzil i poszlam spac….



4 pazdziernik 2009

Autor: nelki19
4 październik 2009

dzien zaczyna sie tragicznie…heh….wstaje choc nie moge wstac…o kurcze to zakwasy po wczorajszej samoobronie heh…….nie dalam rady wyprowadzic pieskow i ich nie wyprowadzilam i szybko sie wyszykowalam do szkoly i pobieglam na przystanek….jest…zdazylam…wsiadam bez biletu jak zawsze…..i jade cala zaspana i wymeczona nie dajaca rady nawet isc…wchodze pod szkole z kolezanka z grupy ….i zaczynamy gadac jak tam wczoraj bylo na tej samoobronie…i przychodzi taki typek z mojej grupy napity i ubrany jak smiec…….podchodzi do nas i zaczyna jakas sciemke nam gadac…my posluchalismy troche i jak przyszedl lucas to poszlismy do szkoly sobie usiasc….pierwsza godz…uuuuu….wszyscy nie wyspani i cierpiacy na zakwasy….lekcja szybko minela i nastepna…ale na drugiej juz byly masy…smielismy sie ze smietnikai zleciala nastepna godzina…i juz na trzeciej nam sie nie chcialo siedziec z lucasem to…..poszlismy do olimpu…do smietnika i pogadalismy troche potem do mnie do domku i wyprowadzilismy pieski i zjedlismy po zupce chinskiej…..i poszlismy do lucasa ogladac film….obejrzelismy “MGŁĘ”….a potem “SHREK 2″….wypilismy po piwku i popalilismy…..i lucas mnie odprowadzil do domku…i oczywiscie pomogl mi wyprowadzic pieski….i jeszcze go kawalek odprowadzilam w strone domku i wlasnie siedze po tym wszystkim i mysle ze nie dam rady nawet siedziec i chyba ide spac…
dobranoc
czarne aniolki
heh…



3 pazdziernik 2009r.

Autor: nelki19
3 październik 2009

jest 5:40 rano…dzwoni budzik…budze sie i wylaczam go…

jest 7:09 rano…..o kurcze zaspalam……na 8 do szkoły (ochrona fizyczna osob i mienia)….kurcze nie zdaze…i jeszcze pieski wyprowadzic..(wynajmuje stancje w lublinie gdzie musze 3-4 razy dziennie wyprowadzac pieski…)…ok wyprowadze pieski…szybkie ubieranie i na dworze juz….pale fajke i pilnuje zeby mi zaden nie uciekl…wchodze  do domu…ubieranie do szkoly…malowanie i czesanie…szybkie pakowanie rzeczy do torby….i wychodze…lece na przystanek…i juz wiem ze sie spoznilam…o kurcze trajtek dopiero o 8:08…ok poczekam w sumie ide do szkoly a inny nie jedzie w tamta strone…pale nastepna fajke….chwila dwie i juz jedzie, wsiadam bez biletu…i jade i w myslach modle sie”oby szybciej…oby nie bylo kanarow”…juz jestem i szybko pod szkole…pod szkola jest paulina, kolezanka z grupy i kolejna fajka z nia….ok idziemy na zajecia…zdyszane i napalone papierosami wchodzimy do klasy….wszystkie oczy na nas…o kurcze sobie mysle jakas nowa babka…nie znam jej i nie mialam z nia zajec jeszcze…powiedziala ze bedziemy mialy obecnosci i zebysmy siadaly…patrze sie na innych a wszyscy machaja reka na powitanie i sie usmiechaja….nudy nudy nudy na pierwszej lekcjii…(mam zajecia od 8:00 rano do 16:25 ale dzis zmiana planu…mamy tak jak zawsze tylko ze dodatkowo jeszcze od 17:20 do 20:30 samoobrone na globusie)caly dzien za domem i nie ma komu wyprowadzic pieskow…..a nie zdaze na tej przerwie dlugiej…kurcze ale wlascicielka moze wyprowadzi ale nic…dostaje esa od lucasa:”co tak pozno?”….a tak dla wyjasnienia to pracuje w realu na kasie….i akurat wczoraj mialam robote do 21:00 i po robocie sie spotkalam z lucasem…..i poszlismy do mnie i wyprowadzilismy pieski i jeszcze wyszlam do niego na chwile i bylismy razem do polnocy…chodzilismy i gadalismy….i nie moglismy sie rozstac…ale po rozstaniu…piszemy na gg i poszlam spac o pierwszej w nocy…i zaspalam….i sie usmiechal do mnie….fajnie mi jest z nim jest swietnym kumplem i umie zmienic humor na lepszy…jak bym mogla to bym go miala przy sobie codziennie i o kazdej godzinie…….oj rozmarzylam sie troche ale tak mi zleciala druga godzina i w polowie wyjscie na dwor na fajke….z kolegami z grupy…a jeszcze nie ma jarka…..a mia byc…raz wzielam od pauliny telefon i napisalam mu esa…a on mi pisze ze jest w pracy i ze mu nie napisalam ze mamy do szkoly…przeciez mu pisalam tydzien temu ze w ten tydzien mamy zjazd…heh ale urwal sie z pracy i przyszedl…oddalam mu jego bluze ktora mi pozyczyl jak bylo zimno jak sie spotkalismy…..potem przerwa i nastepnagodzina ktora chyba przespalam i przerwa na fajke…i pare eskow od bylego nieprzyjemnych:(:( (chlopak zerwl ze mna miesiec temu…i trzyma moje wiersze jest ich prawie ze sto….i niby wisze mu jakas kase i powiedzial ze mi ich nie odda dopoki nie oddam mu hajsu ale jest bezczelny i kurcze chce wykminic kase odemnie…ale i tak mu ja dam poniewaz te wiersze to cale moje zycie…..tam sa wszystkie moje uczucia…..i moje trzy lata zycia….jak by im cos zrobil a powiedzial ze porozrzuca po krakowskim przedmiesciu to nie mialabym po co zyc bo tam sa moje uczucia i moje przezycia….)….wkurzylam sie przez te sms-y….i chodzilam przez dwie godziny wkurzona ze kazdy patrzyl na mnie i sie patrzyl i nie potrafilam rozszyfrowac tego wszystkiego…….ale szkola sie skonczyla i czas jechac na globus…ja agnieszka ( ktora znam od roku…poznalismy sie przez kolesia ktory chodzil z nia a ze mna krecil i sie dowiedzialysmy o sobie i zrobilysmy mu jazde i od tamtej pory jestesmy przyjaciolkami ktore mowia wszystko  sobie)…paulina i lucas….wsiedlismy w 10 i pojechalismy do parku akademickiego a z tamtad juz na globus bylo 5 kroków…na globusie juz bylo kilka ludzi…nastepna fajka juz nie wiem ktora dzisiaj….i zaczynamy zajecia z samoobrony…z pocztku bylo fajnie ale co sie dzieje????hmmmmm????kogos mi brakuje…lucas???nie ma lucasa….gdzie on jest??…ale zajecia plyna dalej…troche smiechu i zabawy dobrze nam zrobilo…ale co jest patrze za siebie a tu lucas…..:)…fajnieeee….byl w domu i wrocil na zajecia…zajecia sie skonczyly i wyszlismy na fajke na dwor….oooo fajeczka wkoncu….heh….mial mnie lucas odprowadzic na przystanek ale kolega ktory byl samochodem mieszkal blisko mnie i powiedzial ze mnie odwiezie…pozegnalam sie z lucasem i innymi…kolega jeszcze odwozil jarka do domku…a potem mnie…oooo juz w domnku….pieski od razu wyprowadzam i odpalam fajke…..i do domku cos jesc…es od lucasa:”ze wzgledu na ciebie tam przyszedlem<samoobrona>…..wiesz?a ty??” i koniec…????nie wiem co czuje do ludzi a on mi mowi ze go ranie i ze na kazdego patrze tak samo jak na niego i ze chce mi pomoc bo wie ze jestem zraniona i chce byc moim przyjacielem…..ja chce zeby byl moim przyjacielem i nie chce go ranic bo wiem ze jest wartosciowym chlopakiem ale nie wiem jak postepowac z przyjaciolmi….nie wiem czy jezeli sie za bardzo do siebie zblizymy i pocalujemy to to wszystko zepsuje a widzialam ze juz raz probowal i ze tak patrzyl sie gleboko w moje oczy ze widzialam jego dusze i widzialam ze mnie wolala……….nie chce go ranic…….siedze w domu mysle o nim o moim bylym i o wszystkich moich problemach….jak maly czlowiek moze sie z nimi uporac….:(:(…..siedze zjadlam zupke kalafiorowa….kielbaske biala z majonezem i pisze do was i slucham piosenek ktore…same w swoim tonie rania mi serce….ide sie wykapie……zjem zupke chinska , zapale i ide spac…a jak cos sie wydarzy to dam znac jutro…

dobranoc

czarne aniołki

heh…:D:)